Jim Gardner

O Jim Gardner

Nazywam się Jim Gardner. Jestem bratem bliźniakiem Martina. Lubię przygody i rozwiązywanie zagadek. Marzę, by polecieć kiedyś w kosmos.

Monstrum

urwiskoAnia omal nie zginęła, gdy spadła z urwiska. Zaatakowało ją to monstrum, które ściga nas od Paryża. Cudem udało się dziewczynom przeżyć, tak jak i nam, czyli mnie, Bartkowi i Martinowi. Jaskinia, którą postanowiliśmy zbadać, okazała się fałszywym tropem. Nasze poszukiwania musimy rozpocząć na nowo. Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale brakuje mi ciągłego utyskiwania panny Ofelii Łyczko i psikusów, które zawsze jej robimy. Skąd mogliśmy wiedzieć, że sprawa eliksiru przypieczętuje jej los?

Wieża Eiffla

krawiec Reichelt Zaraz chyba odpadną mi nogi. Rodzice zawzięli się, żebyśmy jak najwięcej w Paryżu zobaczyli. Ale najfajniej było, gdy wjechaliśmy na szczyt wieży Eiffla.
Pannie Ofelii nie spodobał się widok uzbrojonych żołnierzy wędrujących trójkami pomiędzy turystami. Przyznam, że i dla nas był to niezbyt miły widok. Staraliśmy się po prostu nie zwracać na nich uwagi.
Nie mogliśmy się z Martinem doczekać, kiedy zobaczymy miasto ze szczytu wieży. Gdy wjechaliśmy na taras widokowy, panna Ofelia dostała zawrotów głowy. Biedaczka, za nic nie chciała spojrzeć w dół. Czytaj dalej

Pomyłka

walizkaPanna Ofelia chodzi struta, ponieważ na lotnisku pomyliła bagaże. Nie ma własnych ubrań. Dobrze, że nas tam nie było. Pewnie bylibyśmy głównymi podejrzanymi. Chociaż nawet my nie wpadlibyśmy na tak szatański pomysł. Zresztą sam bym nie chciał, żeby zapodziały się moje bagaże. A gdyby ktoś pomylił walizkę Martina, a potem ją otworzył, to mógłby się srogo zdziwić. Czytaj dalej

Jesteśmy w Paryżu!

blogJimaIMartina-60No to jesteśmy w Paryżu! W samolocie ledwo usiedziałem na miejscu, tak bardzo nie mogłem doczekać się spotkania z Anią i Bartkiem. Przez ten czas przeczytałem trochę informacji o wszechświecie i wymyśliłem kawał, jaki zrobimy z Martinem pannie Ofelii. Zamieszkaliśmy w domu pana Conrada Morela, blisko Sekwany i katedry Notre Dame.

Ostrowscy przyjechali trochę wcześniej. Jest z nami również panna Ofelia Łyczko i Kasztelan, czyli nasz przyszywany wujek. Tak naprawdę jest wujkiem Ani i Bartka i bratem ich taty. Czytaj dalej

Szukamy nowej przygody

paryzPostanowiliśmy wspólnie zacząć pisać blog. Nie mogliśmy tylko dojść do porozumienia, o czym będziemy pisać. Ja chciałem o czarnych dziurach, które mnie ostatnio pasjonują, a Martin jak zwykle o tych swoich robaczkach i roślinkach. W końcu ustaliliśmy, że każdy pisze o czym chce, bo mimo że jesteśmy bliźniakami, nieco się od siebie różnimy i nie mam tylko na myśli trochę bardziej odstających uszu. Obaj świetnie władamy floretem i lubimy wspólnie trenować. Lubimy też robić różne żarty naszym znajomym i rodzinie. Właściwie, to szczerze mówiąc, głównie z tego słyniemy. Pasję do przygód chyba odziedziczyliśmy po dziadku Herbercie Morrisie. Nasza siostra Mary Jane bardziej wdała się w naszych statecznych rodziców, archeologów. Czytaj dalej