Monstrum

urwiskoAnia omal nie zginęła, gdy spadła z urwiska. Zaatakowało ją to monstrum, które ściga nas od Paryża. Cudem udało się dziewczynom przeżyć, tak jak i nam, czyli mnie, Bartkowi i Martinowi. Jaskinia, którą postanowiliśmy zbadać, okazała się fałszywym tropem. Nasze poszukiwania musimy rozpocząć na nowo. Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale brakuje mi ciągłego utyskiwania panny Ofelii Łyczko i psikusów, które zawsze jej robimy. Skąd mogliśmy wiedzieć, że sprawa eliksiru przypieczętuje jej los?

Jedna myśl nt. „Monstrum