Obserwacje

 

wronyWow! Wiedziałem, że coś z tym domem jest nie tak. Nasz mały nocny rekonesans ujawnił tajemnicze zakamarki. Poznaliśmy również niezwykłego lokatora strychu. Jeszcze do tej pory przeszywają mnie ciarki, gdy o tym pomyślę.

Zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Od pewnego czasu wszędzie, gdzie się pojawimy, towarzyszy nam spora gromada wron. Całe stado gniazduje gdzieś w pobliżu naszej kamienicy. Raz miałem wrażenie, że widziałem olbrzymiego kruka. Ale to raczej niemożliwe. Jim nabija się ze mnie, że wciąż obserwuję ptaki. Fascynują mnie, ponieważ zachowują się trochę inaczej niż zwykle, nie potrafię tego wyjaśnić. Czasem wręcz jakby nas śledziły. Nad ranem obudził mnie szelest za oknem. Otworzyłem oczy i zobaczyłem jakieś przerażające monstrum, które szybko zniknęło. Mary Jane mówi, że to był tylko sen.